sobota, 19 kwietnia 2014

Kruche ciasteczka pieguski z ksylitolem.

Od dawna moimi ulubionymi ciastkami są "pieguski". Niestety mogłabym pochłaniać je w imponujących ilościach. Jako, że zawsze przekładam wersje domowe nad sklepowe gotowce to postanowiłam "zrobić sobie dobrze" i zrobić hand-made pieguski. Nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała chociaż odrobinę ich uzdrowotnić. Dlatego też część białej mąki zastąpiłam mąką orkiszową pełnoziarnistą, a biały cukier zastąpiłam ksylitolem, który dostałam do przetestowania od sklepu GreenFamily.
Ksylitol ma 40% mniej kalorii niż cukier, świetnie nadaje się do wypieków (ma zastosowanie przy szerokim zakresie temperatur) i ma pewne zdrowotne właściwości. Ksylitol brzmi co prawda trochę chemicznie ale to po prostu cukier brzozowy. Ma bardzo niski indeks glikemiczny, dzięki czemu jest polecany diabetykom i osobom, które się odchudzają. Nie sprzyja powstawaniu próchnicy (w przeciwieństwie do cukru) i pomaga w leczeniu zakażenia jamy ustnej drożdżakowcami z rodzaju Candida. Zmniejsza też łaknienie na słodkości. Moim zdaniem, ksylitol razem ze Stevią, stanowią najlepszy zamiennik dla cukru.
Na hasło "feedmebetter" dostaniecie w sklepie Green Family 5% zniżki na zakupy!
PIEGUSKI Z KSYLITOLEM
(przepis na około 20 ciastek)
1 i 1/3 szklanki mąki pszennej
1 szklanka mąki orkiszowej pełnoziarnistej
200 g miękkiego masła
1 jajko
3/4 szklanki ksylitolu
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
100 g czekoladowych kropelek
1 płaska łyżeczka sody
1/3 łyżeczki soli

W misce ucieramy mikserem masło z ksylitolem. Dodajemy jajko, ekstrakt waniliowy i ucieramy dalej. Dodajemy sodę, mąki, sól i kropelki czekoladowe. Mieszamy wszystko łyżką, po czym szybko zagniatamy w rękach. W dłoniach szybko formujemy kulki wielkości orzecha włoskiego i układamy je na blaszce do pieczenia, wyłożonej papierem do pieczenia. Delikatnie je spłaszczamy i wstawiamy blachy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni na około 12-15 minut (grzałka góra-dół). Wyjmujemy gdy nabiorą ładnego, zlocistego koloru. Ciasteczka studzimy (zaraz po upieczeniu są mniej kruche). Przechowujemy w puszce lub słoiku.

piątek, 11 kwietnia 2014

Lunchbox / co na zdrowy lunch do pracy?

Ostatnio próbuję połączyć ze sobą dwie rzeczy. Obie wynikają z braku czasu. Próbuję więcej jedzenia zabierać ze sobą z domu i marnować mniej jedzenia. Obie rzeczy mocno się ze sobą wiążą. Z resztek wychodzą najlepsze lunchboxy - zapamiętajcie to sobie!
SAŁATKA Z ZIEMNIAKAMI I KURCZAKIEM
duża garść rukoli
100 g mięsa z piersi kurczaka
2-3 ugotowane ziemniaki
3 suszone pomidory
3 łyżki bobu z puszki (można użyć groszku)
1,5 łyżeczki oliwy z oliwek


Ziemniaki kroimy na plasterki, mieszamy z odrobiną oliwy, wybranymi ziołami i przyprawami - ja użyłam czosnku, ziół prowansalskich i papryki (można też użyć naturalnej przyprawy do ziemniaków). Podsmażamy tak przyprawione ziemniaki na patelni. Tak samo postępujemy z kurczakiem - kroimy go w kostkę, dowolnie go przyprawiamy i smażymy na patelni. To wszystko możemy sobie przygotować poprzedniego wieczoru - można też od razu przygotować całe pudełko, a rano tylko wyjąć je z lodówki.
Do pudełka wkładamy rukolę, kurczaka, ziemniaki, pokrojone w paski suszone pomidory i bób (można zastąpić na przykład groszkiem). Wszystko polewamy oliwą, posypujemy świeżo zmielonym pieprzem i zabieramy ze sobą do pracy lub na uczelnię.

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Ulubieńcy marca,

Czas na ulubieńców z kolejnego miesiąca, jak zwykle z małym poślizgiem. 

1. Miejsce
Stół i Wół
ul Bramowa 2-6, Lublin
Ostatnio odwiedziłam moje rodzinne, nie tak dawno opuszczone miasto. Już jakiś czas temu zauważyłam potencjalnie interesującą, nowo otwartą restaurację w Lublinie,  którą chciałabym odwiedzić. 
Pyszne burgery (lepszych nie jadłam w Warszawie), świetnie wysmażone mięso, idealna sałatka z pieczonym rostbefem (chyba nigdy nie jadłam "na mieście" lepszej sałatki). Do tego świetny wystrój i miła obsługa - na pewno tam powrócę.
2. Film
Domowy maraton filmów polskich filmów
W marcu zrobiłam sobie maraton polskich filmów. Po raz kolejny obejrzane zostały: Miś, Co mi zrobisz jak mnie złapiesz, Nie lubię poniedziałku, Poszukiwany Poszukiwana, Nie ma róży bez ognia, Brunet wieczorową porą, Zaklęte rewiry. Kiedyś mówiłam, że nie lubię polskich filmów, jednak od pewnego czasu wiem, że lubię - ale te starsze. Jeśli ktoś ich jeszcze nie widział to musi koniecznie nadrobić zaległości!
3.
Herbata
Big Active, Zielona z opuncją i mango
Uwielbiam owocowe smaki w herbatach. Ostatnio postanowiłam znowu powrócić do regularnego picia zielonej herbaty, a w sklepie w ręce wpadła mi ta właśnie - opuncja i mango potrafiły mnie skutecznie zachęcić do kupna.
4. Kosmetyk
Baza pod makijaż
Studio Secrets, L'Oreal

Najśmieszniejsze jest to, że był to kosmetyk kupiony przez pomyłkę. Chciałam kupić zupełnie inną bazę L'Oreal'a, która też nazywa się Studio Secrets (smoothing perfecting primer) i dopiero po otwarciu przesyłki okazało się, że kupiłam zupełnie inny produkt. Wydaje mi się, że ta, którą chciałam zamówić i tak jest lepsza, ale poniższa jest zupełnie innym produktem i jestem z niej bardzo zadowolona.
5. Muzyka
Enclose
Jedynym programem muzycznym, który oglądam jest Voice of Poland. Nie mógł więc nie zachwycić mnie Juan Carlos Cano. Tutaj możecie zobaczyć jego występ z przesłuchań, a tutaj teledysk do piosenki jego zespołu. Jeśli lubicie rockowiznę to warto posłuchać. 

piątek, 4 kwietnia 2014

Najlepsza lekka surówka z białej kapusty.

Szczerze mówiąc rzadko przygotowuję surówki do obiadu. Jedyną jest mizeria - jeśli można ją nazwać surówką. Zazwyczaj stawiam po prostu na świeże lub gotowane warzywa, bo to szybkie i zdrowe rozwiązanie. Tę surówkę jednak uwielbiam i kojarzy mi się z domem - bo taką właśnie robiła moja mama.
SURÓWKA Z BIAŁEJ KAPUSTY
(przepis na 3-4 porcje)
biała kapusta (1/2 małej główki)
1/2 kwaśnego jabłka
1 nieduża cebula
1 mała marchewka
1 łyżka śmietany jogurtowej
1 łyżka jogurtu
1 płaska łyżka majonezu light
kilka kropli soku z cytryny
sól
pieprz


Przyznam, że zazwyczaj do zrobienia surówki wykorzystuję robota kuchennego - jest to najszybszy i najwygodniejszy sposób. Szatkujemy kapustę, na dużych oczkach ścieramy marchewkę, a na najdrobniejszych ścieramy jabłko i cebulę. Do kapusty dodajemy sok z cytryny, sól i ugniatamy ją ręką. Odstawiamy na 10 minut. Dodajemy resztę startych składników, śmietanę, jogurt majonez i pieprz. Wszystko mieszamy i odstawiamy na 5 minut. Po tym czasie ewentualnie doprawiamy dodatkowo do smaku.

poniedziałek, 31 marca 2014

Mus jaglany na śniadanie!

Ostatnio stwierdziłam, że trzeba znowu przeprosić się z sensownymi śniadaniami. W tym chyba głównie z kaszą jaglaną, bo owsianki nadal goszczą na moim talerzu. Tym razem postanowiłam przygotować ją w formie musu, który jest dosyć szybki do przygotowania, chociaż na pewno nie jest tak szybkie, jak owsianka. Dla mnie jest to pyszny sposób na kaszę jaglaną, a dodatki można dowolnie zmieniać - ja już nie mogę się doczekać wersji ze świeżymi truskawkami i gorzką czekoladą!
MUS JAGLANY
przepis na 2 porcje (1 porcja = 400 kcal)
100 g kaszy jaglanej
8 łyżek mleka
2 łyżki ksylitolu lub Stevia
1 banan
3 łyżki suszonej żurawiny (lub śliwek)
2 łyżki orzechów (u mnie brazylijskie)
2 łyżeczki syropu z agawy


Kaszę umieszczamy na sicie i przelewamy wrzątkiem. Przekładamy do garnka z grubym dnem, wlewamy 3/4 szklanki wody, 4 łyżki mleka, przykrywamy i gotujemy na małym ogniu przez 15 minut. Zdejmujemy garnek z gazu i odstawiamy na 5 minut. Po tym czasie przekładamy kaszę do miski i odstawiamy do wystygnięcia. Dodajemy mleko i miksujemy blenderem. Przekładamy kaszę na talerz, układamy pokrojonego w plasterki banana, posiekane orzechy i żurawinę, każdą porcję polewamy łyżeczką syropu z agawy.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...